iPhone 11 i iPhone 12 to dwa najczęściej wyszukiwane starsze modele na rynku wtórnym. Powód jest oczywisty: kosztują najmniej ze wszystkiego, co nosi logo Apple i nadal działa. Pytanie brzmi jednak inaczej niż kilka lat temu. Nie chodzi już o to, czy te telefony są dobre, bo są, tylko o to, ile czasu im jeszcze zostało i czy dopłata do czegoś nowszego nie zwróci się szybciej, niż się wydaje. Poniżej rozkładamy to na liczby i pokazujemy, kiedy te modele nadal mają sens, a kiedy są najdroższym tanim zakupem.
Spis treści
Czym różnią się między sobą
iPhone 11 pochodzi z 2019 roku i dostał procesor A13 Bionic oraz ekran LCD o przekątnej 6,1 cala. iPhone 12 to rok 2020, procesor A14 Bionic, ekran OLED o tej samej przekątnej i wyraźnie inna konstrukcja: płaskie krawędzie zamiast zaokrąglonych, obsługa MagSafe i łączność 5G.
W praktyce największą odczuwalną różnicą jest ekran. Przejście z LCD na OLED widać od pierwszej sekundy: czernie są rzeczywiście czarne, a kontrast wyższy. Druga różnica to waga i wymiary, bo dwunastka jest zauważalnie mniejsza i lżejsza od jedenastki mimo tej samej przekątnej. Trzecia to MagSafe, czyli magnetyczne mocowanie ładowarek i akcesoriów, którego iPhone 11 nie ma.
Wersja iPhone 12 Pro dokłada do tego trzeci obiektyw z zoomem optycznym, skaner LiDAR i obudowę ze stali nierdzewnej. Jeśli wybierasz w tej generacji i fotografujesz, to właśnie tam jest realna różnica, a nie między 11 a 12.
Co te telefony nadal robią dobrze
Obydwa poradzą sobie z całą codziennością: bankowość, komunikatory, nawigacja, media społecznościowe, zdjęcia w dobrym świetle. Mają odporność IP68, ładowanie bezprzewodowe i aparaty, które nadal robią zdjęcia lepsze niż większość ludzi potrzebuje. Jeśli szukasz pierwszego iPhone’a dla kogoś, kto dopiero przesiada się z Androida, albo telefonu dla dziecka czy rodzica, te modele wciąż spełniają swoje zadanie.
Gdzie jest haczyk, o którym warto wiedzieć
Trzy rzeczy odróżniają zakup tych modeli od zakupu czegoś nowszego i wszystkie trzy sprowadzają się do czasu.
Okno aktualizacji jest już krótkie. Telefony z 2019 i 2020 roku są bliżej końca wsparcia systemowego niż jego środka. Nie oznacza to, że przestaną działać z dnia na dzień, ale oznacza, że nowe funkcje będą je omijać, a w pewnym momencie skończą się też poprawki bezpieczeństwa. Przy telefonie, który ma służyć rok, to bez znaczenia. Przy telefonie na cztery lata jest to argument rozstrzygający. Rozwijamy to w tekście o latach aktualizacji.
Bateria jest po pięciu albo sześciu latach. To nie jest kwestia marki ani jakości, tylko chemii. Ogniwo litowo-jonowe traci pojemność z każdym cyklem i z upływem czasu, niezależnie od tego, jak telefon był używany. Egzemplarz z 2019 roku ma za sobą kilkaset cykli i jego bateria jest zwykle najsłabszym elementem zestawu. Koszt jej wymiany trzeba doliczyć do ceny zakupu, a przy telefonach z tej półki potrafi on stanowić znaczną część wartości urządzenia. Jak sprawdzić kondycję ogniwa przed zakupem, opisujemy w tekście o kondycji baterii iPhone’a.
Części do napraw są coraz trudniej dostępne. Im starszy model, tym większe prawdopodobieństwo, że przy poważniejszej awarii serwis zaproponuje część nieoryginalną albo naprawa okaże się nieopłacalna względem wartości telefonu.
Prosta arytmetyka, która zmienia decyzję
Zamiast porównywać ceny zakupu, warto policzyć koszt na rok użytkowania. Telefon za tysiąc złotych, który posłuży dwa lata, kosztuje pięćset złotych rocznie. Telefon za dwa tysiące, który posłuży cztery lata, kosztuje tyle samo, a przez cały ten czas jest szybszy, ma lepszy aparat i dostaje aktualizacje.
Do tego rachunku trzeba jeszcze doliczyć prawdopodobną wymianę baterii w starszym egzemplarzu oraz to, że telefon o pięć lat starszy będzie miał niższą wartość odsprzedaży, gdy przyjdzie czas na kolejny. Gdy się to zsumuje, różnica w cenie zakupu okazuje się mniejsza, niż wyglądała na starcie.
Co proponujemy zamiast
Najbliższym sensownym odpowiednikiem jest iPhone 14 za od 1 599 zł. Względem jedenastki i dwunastki to dwie albo trzy generacje do przodu: procesor A15 Bionic, ekran OLED, dłuższa perspektywa aktualizacji. Najważniejsze jednak jest to, że mamy go w standardzie Jak Nowe z wymienioną baterią, czyli z nowym ogniwem. Nie zaczynasz użytkowania od baterii po pięciu latach i nie doliczasz do ceny jej wymiany. Na stanie mamy 28 sztuk.
Jeśli zależy Ci na możliwie długim okresie wsparcia przy rozsądnej cenie, warto spojrzeć na iPhone 17e za od 2 299 zł, z procesorem A19 i aparatem 48 MP. To najtańsza droga do współczesnego układu w naszej ofercie.
Pełne zestawienie z podpowiedzią, który model dla kogo, znajdziesz w porównaniu iPhone’ów, a widełki cenowe dla wszystkich generacji w tekście o cenach używanych iPhone’ów.
Jeśli mimo wszystko kupujesz jedenastkę albo dwunastkę
To rozsądny wybór przy niskim budżecie, pod warunkiem że sprawdzisz cztery rzeczy przed zapłatą. Kondycję baterii i liczbę cykli, bo to najczęstszy ukryty koszt. Informację o częściach nieoryginalnych w ustawieniach telefonu. Numer seryjny, po którym potwierdzisz u producenta model, oryginalność i status gwarancji Apple. Oraz numer IMEI, po którym operator ustali, czy telefon nie pochodzi z niespłaconej umowy ratalnej i czy nie ma blokady sieciowej.
Oba numery i to, czego się z nich dowiesz, opisujemy w poradnikach o numerze seryjnym oraz numerze IMEI. Jeśli kupujesz z ogłoszenia, przyda się też lista kontrolna z tekstu o kupowaniu iPhone’a z ogłoszenia.
Najczęściej zadawane pytania
Czy iPhone 11 nadal warto kupić w 2026 roku?
Warto, jeśli budżet jest sztywny, telefon ma służyć rok albo dwa i znajdziesz egzemplarz z baterią w dobrej kondycji. Nie warto, jeśli szukasz sprzętu na dłużej, bo różnica w cenie względem nowszej generacji zwykle nie pokrywa różnicy w czasie użytkowania.
Czy iPhone 12 jest dużo lepszy od iPhone’a 11?
W codziennym użyciu największą różnicę robi ekran OLED zamiast LCD oraz mniejsze wymiary przy tej samej przekątnej. Do tego dochodzi MagSafe i 5G. Wydajność obu jest wystarczająca do normalnych zastosowań, więc jeśli różnica w cenie jest niewielka, dwunastka jest lepszym wyborem.
Ile kosztuje wymiana baterii w tych modelach?
Nie prowadzimy serwisu, więc nie podajemy cen usługi. Warto natomiast doliczyć ten koszt do ceny zakupu, jeśli kupujesz egzemplarz z niską kondycją ogniwa, i porównać sumę z ceną nowszego modelu z gwarancją.
Czy mają Państwo iPhone’a 11 albo 12 na stanie?
Nie prowadzimy tych generacji. Kupujemy wyłącznie egzemplarze spełniające nasze kryteria stanu, a przy telefonach z 2019 i 2020 roku coraz trudniej takie znaleźć w liczbie, która pozwalałaby utrzymać stałą ofertę. Najbliższą alternatywę znajdziesz w kategorii iPhone 14.
Czy stary iPhone dostanie jeszcze nowe funkcje systemu?
Część tak, część nie. Apple od kilku lat udostępnia nowe wersje systemu szerokiemu gronu modeli, ale najnowsze funkcje wymagają mocniejszych układów i starsze telefony ich nie dostają. Sam system się zaktualizuje, natomiast lista dostępnych w nim nowości będzie krótsza niż na modelach nowszych.